środa, 28 sierpnia 2013
Od Thei ,,Moja historia"
Przyszłam na świat trzy lata temu,na początku zimy, w grenlandzkiej tundrze. Pierwszą istotą, którą ujrzałam była moja matka wylizująca mnie swoim ciepłym, szorstkim, różowym językiem. Ojca nigdy nie poznałam, gdyż odszedł jeszcze przed moimi narodzinami. Matką tez nie cieszyłam się długo - została zastrzelona przez myśliwych, gdy miałam dwa tygodnie. Jako malutki wilczek nie mogłam żyć samotnie. Musiałam, więc wyruszyć na poszukiwanie kogoś, kto ny się mną zaopiekował. Pod wieczór natrafiłam na szałas położony na polanie otoczonej lasem, zamieszkiwany przez czarodziejkę Yolandę. To ona nauczyła mnie wszystkiego, co mogło mi się w późniejszym życiu przydać miedzy innymi odróżniania roślin trujących,od tych leczniczych. Zawdzięczam jej wszystko. To tutaj także poznałam mojego przyszłego partnera, Cheveyo i z naszej miłości urodziła się Vendela. Kiedy osiągnęła ona wiek siedmiu tygodni czarodziejka przyprowadziła nas tutaj, do Watahy Północy.
Od Cheveyo ,,Moja historia"
Nie mam rodziny. Powstałem z księżycowego światła. Po paru godzinach znalazła mnie złotowłosa czarodziejka o pięknym imieniu Yolanda i postanowiła mnie przygarnąć i wychować jak własnego syna. To ona nauczyła mnie wszystkiego, co mogło mi się w późniejszym życiu przydać miedzy innymi polowania i samoobrony. Zawdzięczam jej wszystko. To tutaj także poznałem moją przyszłą partnerkę, Theę i z naszej miłości urodziła się Vendela. Kiedy osiągnęła ona wiek siedmiu tygodni czarodziejka przyprowadziła nas tutaj, do Watahy Północy.
Od Reiki cd Thunder
- Możemy iść ale gdzie idziemy?- zapytałam
- to niespodzianka- powiedział po czym poprosił abym zamknęła oczy a on mnie poprowadzi... Tak też zrobiłam . Długo szliśmy ale po warto było.
Po godzinie powiedział
- dobra już możesz zobaczyć
- Niesamowite
Po chwili odpowiedział...
< Thunder dokończysz? >
- to niespodzianka- powiedział po czym poprosił abym zamknęła oczy a on mnie poprowadzi... Tak też zrobiłam . Długo szliśmy ale po warto było.
Po godzinie powiedział
- dobra już możesz zobaczyć
- Niesamowite
Po chwili odpowiedział...
< Thunder dokończysz? >
wtorek, 27 sierpnia 2013
Od Stormy cd Eleny
Od jakiegoś czasu ciągle wpadałem na Eleny. Dziś było to samo.
- Kurczę...- Powiedziałem- Przepraszam, nie chciałem
Eleny zachichotała.
-Coś się dzieje...
Tak... czułem cos do niej ale ona pewnie do mnie nie...-Pomyślałem ze smutkiem
<< Eleny? >>
- Kurczę...- Powiedziałem- Przepraszam, nie chciałem
Eleny zachichotała.
-Coś się dzieje...
Tak... czułem cos do niej ale ona pewnie do mnie nie...-Pomyślałem ze smutkiem
<< Eleny? >>
Od Thunder
Szedłem sobie w góry. Było to moje ulubione miejsce. Chciałem usiąść na wielką skałę ale ona była już zajęta. Zajęta przez Reikę. Przełknąłem ślinę.
-Cześć...- Wyjąkałem
-Hej...- Odpowiedziała Reika
-Bo ja.... eee... ja chciałem Cię zaprosić na....- Powiedziałem
-Na co?- Spytała
-Na randkę...
Było cicho aż wkrótce Reika się odezwała.
-Cześć...- Wyjąkałem
-Hej...- Odpowiedziała Reika
-Bo ja.... eee... ja chciałem Cię zaprosić na....- Powiedziałem
-Na co?- Spytała
-Na randkę...
Było cicho aż wkrótce Reika się odezwała.
Od Darka
Szedłem drogą i nagle zobaczyłem Mirabell.Chciałem wyglądać jak twardziel więc nastroszyłem sie i podszedłem do niej. Ona odwróciła głowę i poszła do wodopoju.
- Podoba ci sie?-usłyszałem Shelby.
- Tak, ale nie mam u niej szans.
- Mógłbyś zagadać a nie stroszyć sie.
- No tak.
- Weź lekcje podrywu od Brave.
- Ok pójdę do niego
< Brave ?>
- Podoba ci sie?-usłyszałem Shelby.
- Tak, ale nie mam u niej szans.
- Mógłbyś zagadać a nie stroszyć sie.
- No tak.
- Weź lekcje podrywu od Brave.
- Ok pójdę do niego
< Brave ?>
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
Od Reiki
Byłam jak zwykle w lesie kiedy nagle coś zaszumiało i wyszedł czarny wilk
Zapytał się mnie co tu robię
- Nie widać? Chodzę w lesie- odparłam po czym chciałam sobie pójść ale inne wilki zatarasowały mi drogę
- Jesteś w jakiejś watasze? - zapytał
- tak
- a w jakiej?
- w watasze północy. A teraz przepraszam ale chciałabym już iść
- Przykro mi ale nigdzie nie idziesz
- Dlaczego?
- Jesteś na terenie watahy wilków śmierci
Zamarłam. Nie wiedziałam co zrobić więc poleciałam w górę i odleciałam. Gdy odlatywałam krzyczeli że jeszcze nie dorwą.
Zapytał się mnie co tu robię
- Nie widać? Chodzę w lesie- odparłam po czym chciałam sobie pójść ale inne wilki zatarasowały mi drogę
- Jesteś w jakiejś watasze? - zapytał
- tak
- a w jakiej?
- w watasze północy. A teraz przepraszam ale chciałabym już iść
- Przykro mi ale nigdzie nie idziesz
- Dlaczego?
- Jesteś na terenie watahy wilków śmierci
Zamarłam. Nie wiedziałam co zrobić więc poleciałam w górę i odleciałam. Gdy odlatywałam krzyczeli że jeszcze nie dorwą.
Od Kaskada cd Dark
Pewnego dnia poszłam się przejść. Nagle zobaczyłam pewnego wilczura.Powiedziałam do niego
- Hej
- Hej. -powiedział
-Jak się nazywasz? -zapytałam
-Ja jestem Dark. -powiedział
- Fajnie a ja jestem Kaskada. Mam takie imię bo mój tata pomylił mnie z psem!! -powiedziałam
- Spoko -powiedział zanim zaczoł się śmiać
- Muszę iść do sklepu. -powiedzialam i ruszyłam do sklepu.
-Dziendobry. -powiedziałam
- Chciała bym kupić eliksyr miłosny. -powiedzialam szypko
- Dobrze. -powiedziała sprzedawczyni
Po 25 minutach przybiegłam spowrotem do Darka.
- Kupiłam ci sok. -powiedziałam
-Mniam. -powiedział i wypił całą butelke.
Nagla Dark do mnie powiedział -?
<Dark dokończysz?>
- Hej
- Hej. -powiedział
-Jak się nazywasz? -zapytałam
-Ja jestem Dark. -powiedział
- Fajnie a ja jestem Kaskada. Mam takie imię bo mój tata pomylił mnie z psem!! -powiedziałam
- Spoko -powiedział zanim zaczoł się śmiać
- Muszę iść do sklepu. -powiedzialam i ruszyłam do sklepu.
-Dziendobry. -powiedziałam
- Chciała bym kupić eliksyr miłosny. -powiedzialam szypko
- Dobrze. -powiedziała sprzedawczyni
Po 25 minutach przybiegłam spowrotem do Darka.
- Kupiłam ci sok. -powiedziałam
-Mniam. -powiedział i wypił całą butelke.
Nagla Dark do mnie powiedział -?
<Dark dokończysz?>
niedziela, 25 sierpnia 2013
Od Isaaca "Jak dołączyłem?"
Szedłem przez las, szukając jakiegokolwiek śladu obecności wilków, ale albo nikt tu nie mieszkał, albo byłem na skraju terytorium jakiejś watahy. Miałem nadzieję, że jednak kogoś tu spotkam. Zawyłem, a moje wycie niosło się daleko po lesie. Po chwili zobaczyłem obcą wilczycę.
- Kim jesteś?- Spytałam nieufnie
<Shelby?>
- Kim jesteś?- Spytałam nieufnie
<Shelby?>
Od Shelby cd Elinor
- Tak.- Odpowiedziałam słysząc pytanie Elinor.- Przepraszam, że tak na Ciebie warczałam. A tak poza tym, to jestem Shelby.- Dodałam.
- Ja jestem Elinor.- Powiedziała wilczyca.
<Elinor?>
- Ja jestem Elinor.- Powiedziała wilczyca.
<Elinor?>
Od Elinor "Jak dotarłam?"
Weszłam właśnie na teren jakiejś watahy. Znowu będą kłopoty, pomyślałam. Byłam wygłodzona. Znalazłam zajęczą nore i wyciągnęłam dwa zajączki. Po chwili gdy sie najadłam usłyszłam warczenie wilków
-To nasz teren-warknęła Shelby.
-Przepraszam chciałam tylko coś zjeść.
-Trudno, zmiataj z tąd ale to już-zawyła Mirabell.
Uciekłam z tamtąd i w tedy zauważyłam potok. Miałam dziwne oblepione błotem futro. Gdy sie umyłam nabrało głębokiej czerni i zaczęło błyszczeć.
Wróciłam i poprosiłam o nocleg.
-A może zostałabyś w naszej watasze trochę dłużej?-odparł jakiś wilk.
-A mogłabym????-spytałam niepewnie.
<Shelby?>
-To nasz teren-warknęła Shelby.
-Przepraszam chciałam tylko coś zjeść.
-Trudno, zmiataj z tąd ale to już-zawyła Mirabell.
Uciekłam z tamtąd i w tedy zauważyłam potok. Miałam dziwne oblepione błotem futro. Gdy sie umyłam nabrało głębokiej czerni i zaczęło błyszczeć.
Wróciłam i poprosiłam o nocleg.
-A może zostałabyś w naszej watasze trochę dłużej?-odparł jakiś wilk.
-A mogłabym????-spytałam niepewnie.
<Shelby?>
Od Lili
Jak Shelby mnie zostawiła poszłam się przejść.Poszłam do Zatoki Duchów.Na początku było tam spokojnie,ale nagle usłyszałam kroki.Rozejrzałam się i nic nie widziałam.Odwróciłam się i znów coś usłyszałam...
*CDN*
*CDN*
Od Maggie cd Dylan
Spojrzałam na niego i cofnęłam się.
- Nawet dobrze się nie znamy!- Krzyknęłam- Podobasz mi się ale nie tak żeby chodzić!
-Maggie...-Szepnąłem
-Dylan! Proszę Cię! Wiem, może to jest nieszczęśliwa miłość ale ja na razie nie chcę Cię! Daj szansę Libby albo Reice co?
-Nie! Ja daje szansę Thunder'owi! On przecież kocha Reikę! A Libby? Libby.... Ale ja chcę Ciebie nie rozumiesz?! Nikogo więcej!
-Ale z Libby możesz też! Ona Cię kocha! Pewnie mocniej niż ja...-Te ostatnie zdanie powiedziałam cicho
-Czyli, że Ty mnie kochasz?- Zapytał
-Tak! Ale Libby jeszcze mocniej!- Krzyknęłam
- A skąd Ty to wiesz?...- Warknął
-Dobra dobra! Nie kłóćmy się! Mogę z Tobą być ale nie ślub prawda?
-Tak!- Odpowiedział
<<Dylan? >>
- Nawet dobrze się nie znamy!- Krzyknęłam- Podobasz mi się ale nie tak żeby chodzić!
-Maggie...-Szepnąłem
-Dylan! Proszę Cię! Wiem, może to jest nieszczęśliwa miłość ale ja na razie nie chcę Cię! Daj szansę Libby albo Reice co?
-Nie! Ja daje szansę Thunder'owi! On przecież kocha Reikę! A Libby? Libby.... Ale ja chcę Ciebie nie rozumiesz?! Nikogo więcej!
-Ale z Libby możesz też! Ona Cię kocha! Pewnie mocniej niż ja...-Te ostatnie zdanie powiedziałam cicho
-Czyli, że Ty mnie kochasz?- Zapytał
-Tak! Ale Libby jeszcze mocniej!- Krzyknęłam
- A skąd Ty to wiesz?...- Warknął
-Dobra dobra! Nie kłóćmy się! Mogę z Tobą być ale nie ślub prawda?
-Tak!- Odpowiedział
<<Dylan? >>
niedziela, 18 sierpnia 2013
Od Libby "Jak dotarłam"
Kiedy szłam sobie przez las rozmyślałam co się ze mną stanie...
-Rodzina zamordowana, a ja chodzę tu tak sama.-pomyślałam.
Nagle wpadłam na kogoś.
-O przepraszam-powiedziałam- Nie zauważyłam Cię.
<Dokończy ktoś?>
-Rodzina zamordowana, a ja chodzę tu tak sama.-pomyślałam.
Nagle wpadłam na kogoś.
-O przepraszam-powiedziałam- Nie zauważyłam Cię.
<Dokończy ktoś?>
Od Shelby cd Eleny
Eleny odeszła, a ja patrzyłam się w dal. Po chwili ruszyłam w kierunku jaskini. Zobaczyłam, że Eleny śpi więc wruciłam na polanę.
<Eleny?>
<Eleny?>
Od Eleny cd Shelby
Podeszłam do Shelby i tagrze się napiłam poszłam do jaskini i zasnełam......?
<<Shelby?>>
<<Shelby?>>
Od Shelby cd Eleny
-Tak, zdecydowanie.- Odparłam.- Tylko trochę niebezpieczny.
Podeszłam do rzeki aby się napić.
<Eleny?>
Podeszłam do rzeki aby się napić.
<Eleny?>
Od Eleny cd Shelby
-Jest dobrze nawed zapomniałąm że mam skrzydła ze strachu-Powiedziałam
Poleciałyśmy na nasz teren powiedziałm gdy doszłyśmy Powiedziałm.... -To był fajny dzień nie jak sądziś?
<Shelby?>
Poleciałyśmy na nasz teren powiedziałm gdy doszłyśmy Powiedziałm.... -To był fajny dzień nie jak sądziś?
<Shelby?>
Od Shelby cd Eleny
Syłam tuż za Eleny. Złapałam ją i rozłorzyłam skrzydła.
- Już dobrze.- Powiedziałam i wylądowałam na ziemi.- Nic Ci nie jest?
<Eleny?>
- Już dobrze.- Powiedziałam i wylądowałam na ziemi.- Nic Ci nie jest?
<Eleny?>
Od Eleny cd Shelby
Szłam górą z Shelby byłyśmy na najlepszej górze jaką znałyśmy i poszłyśmy.....szłyśmy i szłyśmy kiedy coś nas zatakowało to był jaszcząb porwał mnie i poleciał za nie długo wrócił po Shelby....Poleciałyśmy z nim daleko to była przygoda kiedy się nie dowiedziałyśmy że on chce nakarmić małe pisklaki i to nie robakami tylko nami powiedziałam
- Słuchaj to niebezpieczne ale jesteśmy wilkami wię.....aaaa upuścił mnie na ziemie a z Shelby nie był widać ja spadałam i spadałam a Shelby nie widziałam?.......?
<<Shelby?>>
- Słuchaj to niebezpieczne ale jesteśmy wilkami wię.....aaaa upuścił mnie na ziemie a z Shelby nie był widać ja spadałam i spadałam a Shelby nie widziałam?.......?
<<Shelby?>>
sobota, 17 sierpnia 2013
Od Shelby cd Lili
- Niedługo poznasz resztę wilków.- Powiedziałam.- A teraz pozwolisz, że Cię tu zostawię.
- Tak. Jasne.- Zgodziła się Lili.
Odeszłam w stronę jeziora.
<Lili?>
Od Dylan cd Maggie
Odbiegłem. Byłem wściekły na Maggie. Dogoniła mnie.
- Co ty wyprawiasz?!- Krzyknęła- Mówię Ci prosto w oczy NIENAWIDZĘ GO!
Odeszła szybko...
Westchnąłem. Pewnie miała rację. Ruszyłem za nią. Znalazłem ją w zatoce duchów. Płakała.
-Maggie...-Powiedziałem- Proszę Cię wysłuchaj mnie...
-Czego?!-Przerwała mi.- Czego Ty ode mnie chcesz?!
-Słuchaj... To nie tak... Nie jest jak Ty myślisz.... Bo ja Cię.... Kocham-Wyparowałem- Czy chcesz ze mną chodzić?
<< Maggie?>>
- Co ty wyprawiasz?!- Krzyknęła- Mówię Ci prosto w oczy NIENAWIDZĘ GO!
Odeszła szybko...
Westchnąłem. Pewnie miała rację. Ruszyłem za nią. Znalazłem ją w zatoce duchów. Płakała.
-Maggie...-Powiedziałem- Proszę Cię wysłuchaj mnie...
-Czego?!-Przerwała mi.- Czego Ty ode mnie chcesz?!
-Słuchaj... To nie tak... Nie jest jak Ty myślisz.... Bo ja Cię.... Kocham-Wyparowałem- Czy chcesz ze mną chodzić?
<< Maggie?>>
Od Lili cd Shelby
-Dziękuje-uśmiechłam się
-Nie ma za co-uśmiechała się-A kim chcesz być
-Eee...Może zabójca jestem w tym dobra-powiedziałam
-Ok,chodź pokaże ci terytorium
Poszłam za nią.Pokazała mi całe terytorium a poźnjei jaskinię.
<Shelby?>
-Nie ma za co-uśmiechała się-A kim chcesz być
-Eee...Może zabójca jestem w tym dobra-powiedziałam
-Ok,chodź pokaże ci terytorium
Poszłam za nią.Pokazała mi całe terytorium a poźnjei jaskinię.
<Shelby?>
Od Maggie cd Dylan
Właśnie zajadałam moją zdobycz. Kruka. Obok mnie przeszedł Dylan.
-Cześć Dylan!- Zawołałam- Jak leci?
-Hej...- Powiedział- Jakoś jest. Przejdziemy się?
Pokiwałam głową.
Biegliśmy sobie rozmawiając i nagle zobaczyłam. Jesse.
- Jesse?!- Krzyknęłam- Co Ty tutaj robisz?!
Jesse uśmiechnął się fałszywie.
-Szukałem Ciebie-Powiedział- Powiedziano mi, że mogę Cię tu zaleźć. Nadal Cię kocham. I nadal jesteśmy razem nie pamiętasz? Nie rozstaliśmy się tylko Ty uciekłaś.
Dylan odsunął się ode mnie.
-Hmm....- Może ja już pójdę?- I uciekł
-Nie! Dylan! Ja go nienawidzę! Dylan!- Krzyczałam ale on nie wrócił
<< Dylan? >>
-Cześć Dylan!- Zawołałam- Jak leci?
-Hej...- Powiedział- Jakoś jest. Przejdziemy się?
Pokiwałam głową.
Biegliśmy sobie rozmawiając i nagle zobaczyłam. Jesse.
- Jesse?!- Krzyknęłam- Co Ty tutaj robisz?!
Jesse uśmiechnął się fałszywie.
-Szukałem Ciebie-Powiedział- Powiedziano mi, że mogę Cię tu zaleźć. Nadal Cię kocham. I nadal jesteśmy razem nie pamiętasz? Nie rozstaliśmy się tylko Ty uciekłaś.
Dylan odsunął się ode mnie.
-Hmm....- Może ja już pójdę?- I uciekł
-Nie! Dylan! Ja go nienawidzę! Dylan!- Krzyczałam ale on nie wrócił
<< Dylan? >>
piątek, 16 sierpnia 2013
Od Shelby cd Lili
Rano wyszłam na polanę. Zobaszyłam tam obcą wilczycę.
- Cześć- Powiedziała.
- Cześć. Jestem Shelby, a Ty?- Zapytałam.
- Jestem Lili.- Powiedziała wilczyca.
- Wygłądasz na zagubioną. Może chcesz dołączyć do mojej watahy?- Zaproponowałam.
- Tak, jeśli mogę...
- Oczywiście, że możesz.- Uśmiechnęłam się.
<Lili?>
- Cześć- Powiedziała.
- Cześć. Jestem Shelby, a Ty?- Zapytałam.
- Jestem Lili.- Powiedziała wilczyca.
- Wygłądasz na zagubioną. Może chcesz dołączyć do mojej watahy?- Zaproponowałam.
- Tak, jeśli mogę...
- Oczywiście, że możesz.- Uśmiechnęłam się.
<Lili?>
Od Lili cd Shelby
Przed tym jak doszłam do tej watachy , błądziłam bez celu od watahy do watahy.Nagle znalazłam śliczną polane a że po woli robiło się ciemno a ja byłam bardzo zmączona wpadłam na pomysł żeby się przespać i tak zrobiłam.Rano jak się obudziłam zobaczyłam nad sobą wilczyce.Od razu się przebudziłam i skoczyłam na nogi.
-Eee...Cześć-powiedziałam przestrasona
<Shelby?>
-Eee...Cześć-powiedziałam przestrasona
<Shelby?>
czwartek, 15 sierpnia 2013
Od Eleny cd Stormy
Szłam sobię leśną ścieszka i spotkałam Stormy powiedziałam mu...
- Czesć.
-Cześć.- powiedział dziwnym głosem
Poszłam na górę i znalazłam jakiś kawałak drewna....postanowiłam zrobić swój wyczynowy skok.
Jechałam i jechałam, ale nagle zezkoczyłam z deski i wleciałam pod nogi Stormy ja się zaśmiałam i on też wstałam, a on powiedział........?
<<Stormy dokończ?>>
- Czesć.
-Cześć.- powiedział dziwnym głosem
Poszłam na górę i znalazłam jakiś kawałak drewna....postanowiłam zrobić swój wyczynowy skok.
Jechałam i jechałam, ale nagle zezkoczyłam z deski i wleciałam pod nogi Stormy ja się zaśmiałam i on też wstałam, a on powiedział........?
<<Stormy dokończ?>>
środa, 14 sierpnia 2013
wtorek, 13 sierpnia 2013
Od Shelby cd Brave
Brave wszedł do jaskini. Uśmiechnęłam się. Dawno nie byłam tak szczęśliwa.
- Mam nadzieję, że nie chrapiesz.- Zażartowałam.
- Nie... Chyba nie...- Odpowiedział Brave.
- To dobrze.- Wyszczerzyłam zęby w uśmiechu.
<Brave?>
- Mam nadzieję, że nie chrapiesz.- Zażartowałam.
- Nie... Chyba nie...- Odpowiedział Brave.
- To dobrze.- Wyszczerzyłam zęby w uśmiechu.
<Brave?>
Od Brave cd Shelby
- Tak zostane . - Powiedziałem . Podeszłem do ukochanej i pocałowałem ją w policek . Położyłem się obok niej .
Długo myślałem nad ślubem . Ale wiedziałem że to wybranka mego serca.
< Shelby?>
Długo myślałem nad ślubem . Ale wiedziałem że to wybranka mego serca.
< Shelby?>
Od Shelby cd Brave
Powoli szliśmy w kierunku jaskiń. Brave odprowadził mnie pod moją jaskinię. Pocałował mnie i odwrucił się jakby chciał odejść. Czułam, że to będzie długa noc.
- Zaczekaj.- Powiedziałam, zanim Brave zdązył odejść.- Chyba nie masz zamiaru spać w tamtej jaskini? Chodź.- Powiedziałam, zapraszając go do swojej jaskini.
<Brave?>
- Zaczekaj.- Powiedziałam, zanim Brave zdązył odejść.- Chyba nie masz zamiaru spać w tamtej jaskini? Chodź.- Powiedziałam, zapraszając go do swojej jaskini.
<Brave?>
Od Brave cd Shelby
- Nigdy cię nie zostawię . - Wziełem wilczycę za łape . Onamnie sporzaliśmy na siebie . I.. pocałowaliśmy się .
Następenego dnia miał być ślub .
< Shelby?>
Następenego dnia miał być ślub .
< Shelby?>
Od Shelby cd Brave
-Tak... Chyba tak...- Zaczęłam.- Ale pod jednym warunkiem...
-Jakim?- Spytał Brave z lekkim niepokojem.
-Że nigdy mnie nie zostawisz.- Odpowiedziałam.
<Brave?>
-Jakim?- Spytał Brave z lekkim niepokojem.
-Że nigdy mnie nie zostawisz.- Odpowiedziałam.
<Brave?>
Od Brave cd Shelby
Popatrzałem na Shelby . Na początku z zdziwieniem a potem szczęśliwy.
- Ja ciebie też . - Powiedziałem podnosac głowe Shelby .
- Naprawdę ?
- Tak . Właśnie chciałem cię o coś zapytać . - Powiedziałem
- O co? - Spytała
- Czy chciałąbyś sprawić mi zaszczyt i zostać moją partnerką? - Spytałem
< Shelby?>
- Ja ciebie też . - Powiedziałem podnosac głowe Shelby .
- Naprawdę ?
- Tak . Właśnie chciałem cię o coś zapytać . - Powiedziałem
- O co? - Spytała
- Czy chciałąbyś sprawić mi zaszczyt i zostać moją partnerką? - Spytałem
< Shelby?>
Od Shelby cd Brave
- Brave... Ja... Muszę Ci coś powiedzieć...- Zacinałam się tak bardzo, że Brave spojrzał na mnie ze zdiwieniem.
- O co chodzi?- Spytał.
Wzięłam głęboki oddech i w końcu to z siebie wyrzuciłam.
- Ja Cię koham.
Spuściłam wzrok. Miałam ochotę uciec...
<Brave?>
- O co chodzi?- Spytał.
Wzięłam głęboki oddech i w końcu to z siebie wyrzuciłam.
- Ja Cię koham.
Spuściłam wzrok. Miałam ochotę uciec...
<Brave?>
Od Brave cd Shelby
- Poczekaj . - Powiedziałem . - Chce ci coś pokazać .
- Co? - Powiedziała zdziwiona Shelby
- Coś wspaniałego jak ty . - Powiedziałem . - Zamknij oczy . - Przysłoniłem je swymi łapami i prowadziłem Shelby na wzgórze.
- Jeszcze daleko? - Spytała .
- Nie . Już blisko .- Nagle już dośliszmy na samą góre .
- Już?
- Tak . - Odsłoniłem oczy Shelby . Była zdziwiona.
- Przępiękne!
- Tak jak ty . Mówiłem?
- Tak....
< Shelby?>
- Co? - Powiedziała zdziwiona Shelby
- Coś wspaniałego jak ty . - Powiedziałem . - Zamknij oczy . - Przysłoniłem je swymi łapami i prowadziłem Shelby na wzgórze.
- Jeszcze daleko? - Spytała .
- Nie . Już blisko .- Nagle już dośliszmy na samą góre .
- Już?
- Tak . - Odsłoniłem oczy Shelby . Była zdziwiona.
- Przępiękne!
- Tak jak ty . Mówiłem?
- Tak....
< Shelby?>
Od Shelby cd Brave
Zatrzymaliśmy się kilka centymetrów od brzegu. Brave wstał, chyba chciał wyglądać na niezadowolonego, ale mu nie wyszło.
-Chyba pownniśmy wracać, robi się już późno.- Zauważyłam.
<Brave?>
-Chyba pownniśmy wracać, robi się już późno.- Zauważyłam.
<Brave?>
Od Brave cd Shelby
Rany zaczeły znikać . Nabierałem sił z każdą sekundą .
- Dziękuję ci Shelby . - Popatrzałem w oczy Shelby
- Nie ma za co . - Uśmiechneła się
- Ale ucieczka by też nie miałą sensu! Dopadli by ciebie i tak . - Zaśmiałem się . Shelby udała oburzoną .Po chwili rzuciła się na mnie .
Niespodziwanie turlaliśmy się z górki która prowadziła do jeziora .
< Shelby?>
- Dziękuję ci Shelby . - Popatrzałem w oczy Shelby
- Nie ma za co . - Uśmiechneła się
- Ale ucieczka by też nie miałą sensu! Dopadli by ciebie i tak . - Zaśmiałem się . Shelby udała oburzoną .Po chwili rzuciła się na mnie .
Niespodziwanie turlaliśmy się z górki która prowadziła do jeziora .
< Shelby?>
poniedziałek, 12 sierpnia 2013
Od Shelby cd Brave
Kiedy Maggie i Dylan wyszli rzuciłam się do wyjścia z mojej jaskini i pognałam nad jezioro. To co tam zobaczyłam było straszne. Wszędzie było mnóstwo odcisków łap, a Brave leżał w kałuży krwi. Podeszłam do niego, na szczęście żył. Nagle usłyszałam za sobą trzask łamanej gałązki. Odwróciłam się obnażając kły, ale naszczęście była to tylko łania.
- Cześć.- Usłyszałam za sobą niewyraźny głos Brave'a.
- Dobrze, że żyjesz.- Powiedziałam z lekkim uśmiechem.- Chcę żebyś wiedział, że więcej Cię nie posłucham jeśli każda Twoja rada ma się tak kończyć.- Dodałam z udawanym oburzeniem.- Zaraz wracam.
Szybko pobiegłam do naszego sklepu po eliksir światła. Złapałam fiolkę i ruszyłam w drogę powrotną. Natyhmiast po dotarciu na miejsce kazałam Brave'owi wypić lekarstwo, które po chwili zaczęło działać.
<Brave?>
- Cześć.- Usłyszałam za sobą niewyraźny głos Brave'a.
- Dobrze, że żyjesz.- Powiedziałam z lekkim uśmiechem.- Chcę żebyś wiedział, że więcej Cię nie posłucham jeśli każda Twoja rada ma się tak kończyć.- Dodałam z udawanym oburzeniem.- Zaraz wracam.
Szybko pobiegłam do naszego sklepu po eliksir światła. Złapałam fiolkę i ruszyłam w drogę powrotną. Natyhmiast po dotarciu na miejsce kazałam Brave'owi wypić lekarstwo, które po chwili zaczęło działać.
<Brave?>
Od Shelby cd Maggie
- Jasne.- Powiedziałam.- Oprowadzisz go po naszym terytorium? Muszę jeszcze się czymś zająć i narazie nie mogłabym tego zrobić.
- Tak. Chodź.- Powiedziała Maggie do basiora.
Odeszli, a ja jeszcze przez chwilę patrzyłam za nimi.
<Maggie?>
- Tak. Chodź.- Powiedziała Maggie do basiora.
Odeszli, a ja jeszcze przez chwilę patrzyłam za nimi.
<Maggie?>
Od Maggie cd Shelby
- Sama nie wiem- Rzekłam- Polował na naszym terenie i mówił że nie ma domu...
-Wcale tak nie było!- Powiedział basior
-Nie wtrącaj się!- Ryknęłam
- To jak, może być w watasze?
<< Shelby?? >>
-Wcale tak nie było!- Powiedział basior
-Nie wtrącaj się!- Ryknęłam
- To jak, może być w watasze?
<< Shelby?? >>
Od Shelby cd Maggie
Zobaczyłam zbliżającą się Maggie. Towarzyszył jej jakiś obcy basior. Nie byłam pewna co o tym myśleć...
-Kim on jest? - Spytałam Maggie
<Maggie?>
-Kim on jest? - Spytałam Maggie
<Maggie?>
Od Brave cd Shelby
Gdy wreście Shelbia odbiegła zobaczyłem ich . Były to trzy wilki .
Duże , umięśnione , agresywne... Wilki zaatakował mnie . Ledwo trzymałem się na nogach po jednym z ich ataku . Nagle oberwałem łapą i zasnełem... Obudziłem się obok Shelby .
< Shelby?>
Duże , umięśnione , agresywne... Wilki zaatakował mnie . Ledwo trzymałem się na nogach po jednym z ich ataku . Nagle oberwałem łapą i zasnełem... Obudziłem się obok Shelby .
< Shelby?>
Od Maggie "Jak dotarłam"
Szłam sobie w góry. Kiedy byłam już na samym szczycie zauważyłam wilka. Nie był z naszej watahy. Warknęłam ostrzegawczo.
-Co jest...?- Warknął wilk- Jakby co nie chcę się bić.
-To terytorium naszej watahy!- Wrzasnęłam mu do ucha.
-Nie wrzeszcz tak!- Ryknął wilk
-Co ty tu robisz?!- Krzyknęłam
-Nieważne. Może poluje? Nie przeszkadzaj mi....
- Ale to NASZA zwierzyna! Znajdź sobie inne miejsce na polowanie!
-Hmm...- Mruknął wilk
Znalazłam go mrocznym lesie. Wściekłam się.
- Co ty tu robisz?!- Ryknęłam- To też nasze terytorium!
- Od lat szukam domu...- Przerwał ze smutkiem wilk- Żadna wataha mnie nie chce... Czy mogłabyś....
Spojrzałam na niego.
-Mogę jedynie zaprowadzić Cię do alfy...
Pokiwał głową. Zaprowadziłam go do Shelby.
<< Shelby? >>
-Co jest...?- Warknął wilk- Jakby co nie chcę się bić.
-To terytorium naszej watahy!- Wrzasnęłam mu do ucha.
-Nie wrzeszcz tak!- Ryknął wilk
-Co ty tu robisz?!- Krzyknęłam
-Nieważne. Może poluje? Nie przeszkadzaj mi....
- Ale to NASZA zwierzyna! Znajdź sobie inne miejsce na polowanie!
-Hmm...- Mruknął wilk
Znalazłam go mrocznym lesie. Wściekłam się.
- Co ty tu robisz?!- Ryknęłam- To też nasze terytorium!
- Od lat szukam domu...- Przerwał ze smutkiem wilk- Żadna wataha mnie nie chce... Czy mogłabyś....
Spojrzałam na niego.
-Mogę jedynie zaprowadzić Cię do alfy...
Pokiwał głową. Zaprowadziłam go do Shelby.
<< Shelby? >>
niedziela, 11 sierpnia 2013
Od Shelby cd Mirabella
Zapadał zmierzch. Mirabella weszła do swojej jaskini, a ja poszłam do swojej. Zatrzymałam się przed wejściem i spojrzałam w dal. Zaczynałam się martwić, bo Brave jeszcze nie wrócił. Przypomniałam sobie co mówił o czarnokrwistych... Wiedziałam, że nie mogę go stracić. Wiedziałam, że nie poradzę sobie ze stratą kogoś tak bliskiego, nie po raz drugi.
<Mirabella?>
<Mirabella?>
Od Shelby cd Brave
- Nie! Idziesz ze mną!- Krzyknęłam, ale Brave nie słuchał.
Zobaczyłam, że biegnie w kierunku z którego dobiegło nas wycie.
- Uciekaj! - Warknął.
Tym razem go posłuchałam. Po długim biegu zrozumiałam, co właściwie zrobiłam. Chciałam wrócić, ale coś trzymało mnie w miejscu. Kilka miut później spotkałam obcą wtedy jeszcze wilczycę (Mirabellę).
<Brave?>
Zobaczyłam, że biegnie w kierunku z którego dobiegło nas wycie.
- Uciekaj! - Warknął.
Tym razem go posłuchałam. Po długim biegu zrozumiałam, co właściwie zrobiłam. Chciałam wrócić, ale coś trzymało mnie w miejscu. Kilka miut później spotkałam obcą wtedy jeszcze wilczycę (Mirabellę).
<Brave?>
Od Mirabelli cd Shelby
<Mirabella> Yuh!
<Shleby> Co.?
<Mirabella> Pająki....To znaczy...nie to żebym się ich bała..
<Shleby> Okey .
Shleby nacisnęła łapą na pająka.
<Mirabellla> Fuuuu...
Shleby zrobiła kwaśną minę i wyszła...
<Mirabella> Zrobiłam złe wrażenie ..Co nie.?...
<Shleby> Nie no....skąd.Jestem zmęczona...
<Shelby?>
<Shleby> Co.?
<Mirabella> Pająki....To znaczy...nie to żebym się ich bała..
<Shleby> Okey .
Shleby nacisnęła łapą na pająka.
<Mirabellla> Fuuuu...
Shleby zrobiła kwaśną minę i wyszła...
<Mirabella> Zrobiłam złe wrażenie ..Co nie.?...
<Shleby> Nie no....skąd.Jestem zmęczona...
<Shelby?>
Od Brave'a cd Shelby
- Tak jasne . - Powiedziałem . Zaczęłem biec gdy nagle się zatrzymałem . Dudniło mi w uszach . Uszłyszałem Wycia legendarnych czrokwistych... .
- Shelby'ia ! Uciekaj ! - Krzyknęłem po cym zaczęłem biec .
- Ale oni są daleko... - Powiedziała .
- Nie ! Tak ci się tylko wydaje ! Oni są wiekszi , silniejszi i agresywni! Posiadają furię ! - Krzyknąłem łapiąc wilczyce .
~~ 4 Minuty puźniej ~~
- Shelby'ia . Ty biegnij . Upuźnie ich . - Powiedziałęm zatrzymując się .
< Shelby?>
- Shelby'ia ! Uciekaj ! - Krzyknęłem po cym zaczęłem biec .
- Ale oni są daleko... - Powiedziała .
- Nie ! Tak ci się tylko wydaje ! Oni są wiekszi , silniejszi i agresywni! Posiadają furię ! - Krzyknąłem łapiąc wilczyce .
~~ 4 Minuty puźniej ~~
- Shelby'ia . Ty biegnij . Upuźnie ich . - Powiedziałęm zatrzymując się .
< Shelby?>
wtorek, 6 sierpnia 2013
Od Shelby cd Mirabella
Prowadziłam Mirabellę wzdluż rzeki w kierunku polany. Od kiedy ją spotkałam, nie widziałam Brave'a. "Może to i lepiej..." pomyślałam. Nareszcie doszłyśmy do polany.
<Shelby> Więc... Tu chyba najczęściej przebywamy... Ale napewno to najpiękniejsze miejsce w lesie. No i niedaleko są jaskinie. Może pokażę Ci Twoją, bo zaraz zacznie się ściemniać.
<Mirabella> Jasne, prowadź.
Po chwili byłyśmy już na miejscu.
<Shelby> To będzie Twoja jaskinia.
Pokazałam wilczycy jaskinię dla bet. Po chwili wskazałam moją i dodałam: "Ja mieszkam tam więc gdybyś czegoś potrzebowała wiesz gdzie mnie szukać."
<Mirabella?>
<Shelby> Więc... Tu chyba najczęściej przebywamy... Ale napewno to najpiękniejsze miejsce w lesie. No i niedaleko są jaskinie. Może pokażę Ci Twoją, bo zaraz zacznie się ściemniać.
<Mirabella> Jasne, prowadź.
Po chwili byłyśmy już na miejscu.
<Shelby> To będzie Twoja jaskinia.
Pokazałam wilczycy jaskinię dla bet. Po chwili wskazałam moją i dodałam: "Ja mieszkam tam więc gdybyś czegoś potrzebowała wiesz gdzie mnie szukać."
<Mirabella?>
Od Mirabelli "Jak dotarłam"
Szłam samotnie , nie licząc na to , że ktoś mnie przyjmie do watahy.
<Shelby> Hej! kim jesteś.?
<Mirabella> Hmmm...sama nie..
<Shelby> Dołączysz do watahy.?
<Mirabella> No ...może...okey.;-)
<Shleby> Super choć pokażę Ci watahę , a raczej teren watahy...
<Shleby.?>
<Shelby> Hej! kim jesteś.?
<Mirabella> Hmmm...sama nie..
<Shelby> Dołączysz do watahy.?
<Mirabella> No ...może...okey.;-)
<Shleby> Super choć pokażę Ci watahę , a raczej teren watahy...
<Shleby.?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















