-Kim jesteś?- Warknąłem.
-Ari, a ty?
-Isaac. Czego tu szukasz?
-Wyszłam się rozejrzeć, wczoraj dołączyłam i...
-Ach to ty.- Powiedziałem przepraszającym tonem.
<Ari?>
niedziela, 17 listopada 2013
Od Essari cd Shelby
Po krótkiej rozmowie z Shelby poszłam spać. Zostałam szamanką, pracę zacznę od przyszłego tygodnia. Mam kilka dni na oswojenie się.
* * *
Kiedy rano się onudziłam, natychmiast wyruszyłam na ogólny onchód terenów watahy. Nie miałam pojęcia, gdzie jest jaskinia alph, więc nie zabardzo wiedziałam jak się dostać do Shelby. Zdałam się na szczęście i polazłam w głąb lasu szukać kogoś z kim mogłabym, pogadać.
Po krótkich poszukiwaniach, w oddali zauważyłam szarego basiora.
- Hej, ty! - wrzasnęłam, bo nie wiedziałam co powiedziec. Wilk spojrzał na mnie z ukosa.
Isaac?
* * *
Kiedy rano się onudziłam, natychmiast wyruszyłam na ogólny onchód terenów watahy. Nie miałam pojęcia, gdzie jest jaskinia alph, więc nie zabardzo wiedziałam jak się dostać do Shelby. Zdałam się na szczęście i polazłam w głąb lasu szukać kogoś z kim mogłabym, pogadać.
Po krótkich poszukiwaniach, w oddali zauważyłam szarego basiora.
- Hej, ty! - wrzasnęłam, bo nie wiedziałam co powiedziec. Wilk spojrzał na mnie z ukosa.
Isaac?
Od Shelby cd Essari
-A ja Shelby.- Uśmiechnęłam się.- Chodź pokarzę ci.
Biegłyśmy przez las w stronę jaskiń.
-To tu.- Powiedziałam.- Chcesz dołączyć do mojej watahy?
-Czemu nie.
<Essari?>
Biegłyśmy przez las w stronę jaskiń.
-To tu.- Powiedziałam.- Chcesz dołączyć do mojej watahy?
-Czemu nie.
<Essari?>
Od Essari
Ari biegła wesoło przez plażę. Woda sięgała jej do połowy łap, ale i tak się nie zatrzymywała. Uwielbiała wodę.
Kiedy plaża się skończyła, weszła do jakiegoś lasu. Wszędzie było ciemno i mrocznie. Essari od razu spodobał się klimat i dalej raźno szła przed siebie. Uwielbiała takie spacery.
Chociaż od wielu godzin nie mogła znaleźć jaskini w której niebawem miała zamieszkać, i tak cieszyła się, że tu dotarła.
Nagle, usłyszała jakieś kroki... Były coraz głośniejsze. Przed sobą ujrzała jakiegoś nieznanego jej wilka.
- Cześć, jestem Ari. Wiesz, gdzie są jaskinie?
Ktoś?
Kiedy plaża się skończyła, weszła do jakiegoś lasu. Wszędzie było ciemno i mrocznie. Essari od razu spodobał się klimat i dalej raźno szła przed siebie. Uwielbiała takie spacery.
Chociaż od wielu godzin nie mogła znaleźć jaskini w której niebawem miała zamieszkać, i tak cieszyła się, że tu dotarła.
Nagle, usłyszała jakieś kroki... Były coraz głośniejsze. Przed sobą ujrzała jakiegoś nieznanego jej wilka.
- Cześć, jestem Ari. Wiesz, gdzie są jaskinie?
Ktoś?
Subskrybuj:
Posty (Atom)